– Zazdrosny o Jacobsona czy Russella? – John skrzywił się z niesmakiem.

– No to masz pecha, Brad – syknęła. Bentz niemal widział, jak obracają się trybiki w jej
– Nie wytrzyma dłużej drwin.
idiotyczne. Nieważne. Nawet jego opory w sprawie dziecka. Niech tam, jeśli O1ivia chce
– Ma go Fernando... och, Fernando. Gdzie on jest? – Gniew przerodził się w autentyczny
ponownie wrócił z pustymi rękami. W podwoziu ani kołach niczego nie znalazł.
Odkąd Bentz odzyska! przytomność – zresztą wbrew przepowiedniom jego córki, która
– Co? – Zaszokował ją. – Chyba żartujesz. – Ale widziała, że tak nie jest, miał śmiertelnie
Fatalnie wyglądasz.
Niech się dzieje, co chce.
powinien umieć wyobrazić sobie jej twarz.
Jednak zagadka Jennifer zaczyna się w Kalifornii. Ponownie wyjął fotografie. Tak, to na
– Dobrze. Do zobaczenia. Wkrótce.
– Chyba właśnie teraz odparła.
końcówka nazwy „Meny Annę”, łodzi, na której kilka razy wypływał z Corrine...


mnie tu w ogóle nie było. - Dostrzegła, że nagle

owijam się nim.
przeterminowaną przepustką ze szpitala świętego Augustyna i pytania o Ramonę Salazar,
na wyższe piętra. W okolicach Szóstej i Siódmej wytężał wzrok w poszukiwaniu budki

Bentz schronił się w cień parasola.

Palce u nóg podwinęły się i pierwszy pantofel
Zrobiła to, o co prosił. Położyła się, a on zaczął delikatnie gładzić jej
-Tak?

sygnałów, rozłączył się, spróbował ponownie. Dwanaście sygnałów, nie włącza się

- Cześć, tato.
– Dobrze, będę udawać, że tego nie słyszałam. Przepraszam. Z butelką
– Nie rozumiem.